Dobroczynek gruszowy – drapieżne roztocze prosto z Polski
I choć nie przepadam za górnolotnymi sformułowaniami to wciąż zadziwia mnie, jak wiele się zmienia. Gatunki, których kiedyś nie widywałam w swojej okolicy, teraz są czymś pospolitym. To już całkiem zwyczajne, że o 4 nad ranem budzi mnie klangor żurawii, że melodyjne fletowe gwizdy wilgi zwyczajnej pojawiają się w maju, a znikają pod koniec lipca….
